Posty

Miesięczna lista celów

Witam :) Co u Was słychać? Obudziliście się już po zimie? W UK póki co wiosny nie czuć, jest nadal zimno i deszczowo. Mam nadzieję, że jednak w najbliższych dniach to się zmieni, bo potrzebuję słońca i ciepłego powietrza, które obudzi mnie do życia z zimowego letargu. We wcześniejszym poście pisałam Wam, że daję sobie miesiąc na wprowadzenie pewnych nawyków u siebie i realizację celów. Przez tydzień nawet mi się to udawało, po czym dostałam cegłówką w głowę od najbliższej mojej rodziny. Wszystkie plany legły w gruzach, nie byłam w stanie na niczym się skupić. Nie spodziewałabym się nigdy takich wieści, które usłyszałam. Był płacz, stres i czekanie co będzie dalej. To były moje najgorsze jak do tej pory święta wielkanocne i 40 urodziny. I nie, nie chodzi tu o żadne choroby, śmierć bliskich itp. Nie chcę o tym pisać, ale od teraz wiem, że nie można ufać nikomu.Wydawałoby się, że moją rodzinę coś takiego nie spotka, a jednak. Mogę tylko współczuć tym, których to dotknęło i wspierać ich …

40 urodziny

Obraz
No i stało się. Wybiła mi 4 z przodu. Dziś są moje 40te urodziny. Nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać. W sumie nawet nie poczułam że to już dziś, bo jakoś nie świętuję ich specjalnie. Siostra ze szwagrem nawet zapomnieli, że dziś jest mój dzień. A co ja czuję? Szczerze? Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że czuję się nawet na więcej, jestem zmęczona pracą i wypompowana do granic możliwości. Na szczęście przede mną 3 dni wolnego i czas przemyśleń. Długo mnie nie było na blogu, m.in dlatego, że zawaliłam na całości jeśli chodzi o postanowienia noworoczne, a z drugiej strony nie wiem czy widzę sens by go dalej prowadzić. Kiedyś z łatwością przychodziło mi pisanie postów, teraz nie potrafię sklecić sensownego zdania i mam problem z napisaniem nawet paru linijek tekstu. Nie chcę jednak by każdy post wyglądał tak samo, byście czytali, że ciągle tylko narzekam, marudzę i nic nie robię ze sobą. Chciałabym by kolejny napawał optymizmem i radością, chciałabym mieć się czym pochwalić, być w …

zanim zaczniesz oceniać innych, oceń samego siebie

Obraz
Hej, dawno mnie nie było, poczułam jakiś spadek motywacji i bezsilności. Wracam do domu z pracy i jedynie o czym ostatnio marzę to jest sen, zwłaszcza kiedy wstaje się o 4 rano, a kolejny tydzień kladzie się spać o 7 rano. Ten rozregulowany tryb życia męczy mnie coraz bardziej, ale cóż na zmianę pracy na razie nie mam szans. Od tygodnia jednak nachodzą mnie refleksje na temat mego życia i mego partnera. Za nami kilka przeprowadzonych poważniejszych rozmów, oboje chcemy coś zmienić w sobie i w naszym życiu, żeby wyjść z tego marazmu i wegetacji. Ostatnie nasze dwa lata to jakiś koszmar, nawet nie chcę pisać jak wygląda nasze życie na co dzień. Powiedziałam jednak parę dni temu "dość", tak nie możemy żyć. Postanowiłam, że od czegoś trzeba zacząć i pierwsze co zrobimy to chcemy spłacić pomału jego dług w Polsce. Nie jest on duży, ale w obecnej sytuacji taka kwota nie jest możliwa do spłacenia od razu.  Dzisiaj też zaczęłam się zastanawiać nad swoim zachowaniem wobec innych lud…

Podsumowanie stycznia

Obraz
Witam :)  No i mamy luty,  tylko 28 dni. To jest o 3 dni mniej niż w styczniu, 3 dni mniej czytania, 3 dni mniej czasu na spełnianie swoich marzeń. Mimo to nie ma czym się martwić, bo ten czas jest taki sam dla wszystkich. Powiem więcej, przez te 28 dni mam zamiar zrobić więcej niż w poprzednim miesiącu. Styczeń w przypadku mojej osoby nie zaczął się dobrze. Również i ten miesiąc powitał mnie na sam początek przeziębieniem i miesiączką. Czuję się do teraz słabo i wszystko w środku się we mnie trzęsie. Mam nadzieję, że choroba jednak szybko minie i wrócą dawne siły.  Podsumowując styczeń nie wygląda to najlepiej, bo wiem że mogłam dać z siebie więcej. Pisałam jednak wcześniej, że nie jestem osobą, która potrafi zmienić się o 180 stopni wraz z pierwszą kartką w kalendarzu Nowego Roku. Jedynie na co jestem zła, to to że nie poświęciłam ani chwili czasu na naukę języka angielskiego, gdzie w obecnej sytuacji jest mi on bardzo potrzebny. Postanowiłam więc, że luty będzie miesiącem nie tylk…

Prosty deser

Obraz
Hej, co tam u Was? Czy zdajecie sobie sprawę, że zaraz koniec stycznia? Jak tam u Was...nowy rok, nowa ja? czy raczej nowy rok, stara ja. Moja pozycja plasuje się chyba pomiędzy z lekką przewagą na drugą opcję. Nie jest więc dobrze. Nie jestem zadowolona z siebie, wręcz przeciwnie, jestem mega wściekła. Ten tydzień po raz kolejny zawaliłam. Nie mogę się tłumaczyć, że miałam na drugą zmianę do pracy i wracałam o 23.00. Mimo wszystko mogłam wiele rzeczy nadrobić w weekend, a tego nie zrobiłam. Co udało mi się zrobić w tym tygodniu?
- chodzić wcześniej spać, chociaż nadal nie potrafię się położyć przed północą
- być dwa razy na siłowni, niestety tylko dwa
- zanieść zaległe dokumenty do counsilu
- obejrzeć dwa filmy "Mamuśki mają wychodne" oraz "Kochane życie"
- zrobić pieczone banany z czekoladą
- zrobić fit racuszki
- zrobić tonik pietruszkowy
- zrobić na szydełku część do nowej zabawki
- poczytać trochę książki
- znaleźć sklepy online w UK  z ubraniami itp.

W dzisi…

Tonik pietruszkowy

Obraz
Hej, dzisiaj przychodzę do Was z nowym wpisem, który nie będzie miał na celu podsumowania moich dokonań. Ten tydzień należał do ciężkich z racji tego, iż pracowałam na nocnym shifcie. Nie wiem jak Wy ale ja kładąc się spać o 7 rano i budząc się w południe nie jestem w stanie zbyt wiele z siebie wykrzesać. Niemniej jednak nie zmarnowałam do końca tygodnia i kilka rzeczy udało mi się ogarnąć.  Dzisiejszy post chciałam jednak  poświęcić domowemu tonikowi z pietruszki, który postanowiłam sama zrobić. Od dawien dawna borykam się z problemami z cerą, wszelkiego rodzaju wypryskami itp. Będąc w obecnym wieku jest już teraz znacznie lepiej niż w czasach młodości, niemniej jednak nadal gdzieś tam pojawiają się krostki i inne zmiany skórne. Nie jest już to młodzieńczy trądzik, ale od czasu do czasu zwłaszcza kiedy dotknę twarzy brudnymi rękoma (a w mojej pracy niestety to nieuniknione) pojawiają się od razu różne wykwity skórne. Poza tym moja cera nie jest idealnie gładka, można zaobserwować na…

Promyczek i reszta

Obraz
"Jesteście dzielni…
A teraz idźcie… stwórzcie legendę!
To rozkaz.
Zróbcie to.
Proszę..." - Kim Holden

Jupii. Mam na swoim koncie pierwszą przeczytaną książkę z 52, które mam zamiar w tym roku ukończyć. Na pierwszy ogień wzięłam w swe ręce "Promyczka" Kim Holden. Co prawda czytałam ją aż dwa tygodnie, więc spory szmat czasu, mimo to cieszę się że mogę wpisać ją na listę książek przeczytanych. Z początku "Promyczek" nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, nie rozumiałam zachwytu ludzi nad tą pozycją. Myślałam ot, taka zwykła lekka książka dla nastolatków. Z biegiem czasu jednak zaczynała mi się coraz bardziej podobać a na finiszu płakałam jak bóbr. Chyba jest to pierwsza moja książka, na której polały mi się łzy. No ale może po prostu nie czytałam za wiele tego typu wyciskaczy łez. Bardzo podobała mi się główna bohaterka Kate, jej odwaga, dobre serce, cierpliwość i to, że potrafiła bezinteresownie pomagać innym ludziom. Taka dobra dusza, którą niestety w dzisi…